Nasz Głogów - najświeższe wiadomości z Głogowa i okolic

Informacje lokalne - Głogów, Jerzmanowa, Kotla, Pęcław, Żukowice

Dozorczyni: "Ludzie sami syfią, a potem mówią, że jest brudno"

Rzucają na podłogę pety, zostawiają opakowania po jedzeniu, a nawet butelki po spożytym alkoholu. Panie sprzątające nie mają łatwego życia. Lokatorzy im go nie ułatwiają.

Codziennie starają się, aby w bloku było czysto. W niektórym budynkach z dużej płyty jest to syzyfowa praca. Lokatorzy, zamiast wspólnie dbać o porządek, to tego nie robią. - Zdarza się, że jeden z mieszkańców przyjdzie i wprost powie, że nie jest posprzątane. Choć cztery godziny temu był przeprowadzany porządek - żali się jedna z dozorczyń z osiedla Kopernik. Inna twierdzi, że często znajduje na piętrach puste butelki po alkoholu. Rzucane na podłogę niedopałki papierosów to standard. Dozorczynie apelują, aby szanować ich pracę. W końcu każdy powinien chcieć, aby w ich bloku było czysto. Proszą również o niewpuszczanie do budynku obcych osób.

Współpracujemy z: