Nasz Głogów - najświeższe wiadomości z Głogowa i okolic

Informacje lokalne - Głogów, Jerzmanowa, Kotla, Pęcław, Żukowice

Mieszkańcy wściekli, spółdzielnia tłumaczy

Mimo że kamera była zamontowana, nie nagrała wandala. Teraz złapanie go może nie być takie łatwe.

W ostatni weekend doszło do dewastacji windy znajdującej się w bloku przy ul. Keplera 2. Lustro zostało kompletnie zniszczone. Niestety, mimo że kamera była, to zabrakło w niej rejestratora, który... przeniesiono do innego budynku. Teraz ustalenie wandala będzie dla policjantów o wiele trudniejsze. - Nie możemy w to uwierzyć - mówią zdenerwowani mieszkańcy. Mateusz Kowalski, rzecznik Spółdzielni Mieszkaniowej "Nadodrze" tłumaczy, że w każdej windzie są kamery, ale dysponują jednak ograniczoną liczbą rejestratorów, czyli urządzeń, które zapisują nagrania. - Akurat w chwili dewastacji w windzie przy ulicy Keplera 2 rejestratora w kamerze nie było. Mimo wszystko zgłoszenie o zniszczeniach zostanie przekazane policji, a szkody – w razie nie ustalenia sprawcy - zostaną naprawione z ubezpieczenia - mówi Kowalski. Podkreśla, że co pewien czas spółdzielnia zakupuje kolejne rejestratory, by docelowo wszystkie kamery były w taki sprzęt wyposażone. - Pozwoli to zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców i zminimalizować liczbę aktów wandalizmu - dodaje.

Współpracujemy z: