Nasz Głogów - najświeższe wiadomości z Głogowa i okolic

Informacje lokalne - Głogów, Jerzmanowa, Kotla, Pęcław, Żukowice

Święto zmarłych czy święto próżności?

Święto Zmarłych (Dziady, Halloween) i obchodzony w tym czasie Dzień Wszystkich Świętych (święto katolickie) jest w naszej kulturze głęboko zakorzeniony. Od najmłodszych lat wpaja się nam, że należy dbać o groby bliskich, by odwiedzać je regularnie i w zadumie przypominać sobie szczęśliwe chwile z tymi, którzy odeszli. Symbolami 1 listopada są znicze i chryzantemy, które w ten jeden dzień w roku przynosimy hurtowo na groby naszych bliskich. Z ekonomicznego punktu widzenia wygląda to tak, że w ten jeden dzień w roku firmy produkujące znicze zarabiają tyle, że są w stanie utrzymać firmę na cały rok. Według szacunków ekonomistów, w tym roku miliard złotych puścimy z dymem. Dosłownie, bo miliard złotych wydamy w tym roku tylko na same znicze. Jeżeli doliczymy także koszty kwiatów, spokojnie można stwierdzić, że jest to nie tylko Święto Wszystkich Świętych, ale także wszechobecnego handlu i próżności.

Zmienia się także trend obchodów tego dnia, ponieważ od kilku lat (szczególnie w dużych miastach) ten dzień wygląda jak wielki festyn. Pod cmentarzami ustawiają się budki z hot-dogami, stoiska z obwarzankami, ciastkami, chipsami, pamiątkami. Zastanawia mnie tylko to, co ten komercyjny festyn ma wspólnego z naszymi bliskimi? Co chińska zabawka ma wspólnego ze zmarłą ciocią? Czy naprawdę nie jesteśmy w stanie wytrzymać godzinnej mszy na cmentarzu bez jedzenia i bez picia? Czy musimy nawet w taki dzień wydawać pieniądze na lewo i prawo? Kiedyś było inaczej. Nie twierdzę, że było lepiej, ale właśnie wtedy było to prawdziwe Święto Zmarłych. Znicze były jednakowe, kwiaty też. Nikt nie prześcigał się w tym jak wyglądają ozdoby na pomniku, bo wszystko było jednakowe. Każdy kupował po jednym, dwóch zniczach, nie wkładał do wazonu pstrokatych, plastikowych kwiatków. Łączyło wtedy ludzi przy grobach to, że pamiętają o danej osobie. Pamięć ? to jest to co powinniśmy w ten dzień pielęgnować.

W ostatnich latach w internecie krąży sporo prześmiewczych memów, związanych ze świętem zmarłych. Smutne w tym jest to, że jest w nich wiele prawdy. Zaczynając od tego, że w drodze na cmentarz bluzgamy innych kierowców, kończąc na tym, że stojąc nad grobem obgadujemy innych (moje ulubione kategorie:?A Kaśka jest w ciąży z kolejnym facetem! Co za puszczalska?.?, ?Spójrz na Woźniaka. Wygląda jak menel?. , ?No wiesz w pracy jakoś idzie, ale szef ten mój to złodziej jest?, ?Ten czerwony znicz połóż dalej, bo nie pasuje?) .

Zaobserwowano także trend kupowania nowych ubrań na cmentarz. Tak moi drodzy, przed 1 listopada masowo odwiedzamy sklepy odzieżowe i obuwnicze, żeby nie wyglądać gorzej niż rodzina sąsiada. Nie ważne jest to, że w konsekwencji na tym cmentarzu zapominamy o naszych bliskich, najważniejsze jest to, że widać, że nas stać! I choć temperatura wskazuje ponad 15°C stoimy przegrzani w kurtce zimowej i kozakach, bo przecież specjalnie kupiliśmy nowe ubranie na tę okazję. Odrębną kategorią wydają się być młodzi dorośli, którzy nie wiedzą co należy na siebie włożyć tego dnia. Szpilki, mini, mocny makijaż, sukienka ledwo zasłaniająca pośladki to są grzechy główne młodych kobiet. U panów grzechami są sportowe kurtki, sportowe buty, dresy. Z boku wygląda to tak, że brakuje młodym osobom kultury. Moi rodzice od dzieciństwa wpajali mi, że na cmentarz trzeba ubrać się w ciemne kolory, nie malować się jak na imprezę, a w szpilkach naprawdę nie będzie mi wygodnie. Być może przez moje własne wychowanie nie jestem w stanie zrozumieć mody ?grobbingowej?.

Do grobbingu zaliczamy także masowe kupowanie zniczy, kwiatów, przez co groby wyglądają dość szkaradnie i nazbyt kolorowo jak na dane święto. Uważam, że pod płaszczykiem ozdabiania każdego centymetra grobu, kryje się społeczna arogancja i hipokryzja. Czy jesteśmy w stanie z ręką na sercu powiedzieć, że w ciągu roku dbamy o grób babci w ten sam sposób? Moim zdaniem tak nie jest. Przyjeżdżając na cmentarz w ?normalny? dzień, zwracam uwagę na to, że sporo grobów jest zaniedbanych, choć na Wszystkich Świętych groby te uginają się pod ciężarem zniczy i kwiatów. Jest to bardzo przykre i smutne zarazem, ponieważ pamięć należy się każdemu i każdego dnia. Jest to coś co nam pozostało po tych ludziach, którzy byli kiedyś obecni w naszym życiu i to jest ta wartość, która tego dnia powinna być najważniejsza. Nie powinno być najważniejsze to czy mamy na sobie nowe ubranie czy stare, czy znicze pasują do siebie, czy kwiaty są idealnie rozwinięte. Najważniejsi dla nas powinni być ci ludzie, których już z nami nie ma. To jest ich święto.

Na koniec chciałabym też zwrócić uwagę na pragmatyzm i ekologię. Jeżeli już bardzo pragniemy zagospodarować każdy milimetr pomnika, pamiętajmy o wyborze zniczy szklanych i kwiatów żywych. Szkło łatwiej przetworzyć niż plastik i jest mniej szkodliwe dla środowiska. Kwiaty żywe może za długo nie postoją, ale ich rozkład nie będzie wypływać na  przyszłe pokolenia.

Zacznijmy myśleć o innych (tych zmarłych też) i warto czasami spojrzeć dalej niż czubek własnego nosa.

Współpracujemy z: